Paź
22
2010

Zosia ma już miesiąc

Kiedy ten miesiąc zleciał? Nie mam pojęcia. Mam wrażenie jakbyśmy zatrzymali się gdzieś na dwóch tygodniach. Okazuje się że czas sobie leci a raczej gna, a my staramy się znaleźć kod, który odszyfrowałby naszą córeczkę.

Zosia jest urocza. Jednak, jako dosyć aktywna i hałaśliwa osóbka, rzadko kiedy pokazuje się nam z tej cichej i spokojnej strony. Jest niemal kopią swojego najstarszego brata. Na pewno fizycznie – jeśli porównać obie buźki z tego okresu, jak również i w zachowaniu – lubi płakać, nie znosi przewijania i kąpieli zupełnie jak mały Paweł. Oboje swą niechęć demonstrując głośnym płaczem. Chyba myśleliśmy, że Paweł wyczerpał już wszelkie takie zachowania i po spokojnym Marcinku zupełnie zapomnieliśmy że dzieci bywają po prostu takie…

Tak więc przy swym całym uroku Zosia ma charakter, a my próbujemy tą nową istotkę wpleść w nasz bardzo zakręcony żywot.
Aktualnie najwięcej czasu zajmuje nam logistyka życia rodzinnego. Kto kogo zaprowadza i odbiera z przedszkola, w jakiej kolejności, kto zaprowadzi Pawełka na angielski, kto zrobi zakupy i jak tu ugotować obiad. Sprawy na pozór łatwe i proste, tylko że komplikuje je fakt że Zosia jest uzależniona od tzw. cyca i żyje swoim noworodkowym trybem, tatuś pracuje, a babcię mamy już tylko jedną. Tak więc Kochana Mama jeździ do nas kilka razy w tygodniu, spędzając godziny w autobusie i nam pomaga. Odbiera chłopaków, zaprowadza na angielski i często coś nam gotuje. Jest niesamowita i bez Jej pomocy byłoby bardzo ciężko. Ja w tym czasie karmię i karmię i …karmię naszą Zolinkę.
Cudowne jest to, że Zosia ma wspaniałych braci, którzy ją uwielbiają. Paweł szaleje za Zośką. Dzień rozpoczyna i kończy od buziaka dla siostry, bardzo lubi do niej mówić, zabawiać i ma niesamowitą cierpliwość kiedy wytrwale siedzi przy siostrze głośno płaczącej z powodu kolki. Również i Marcin nie pozostawia Zosi bez całusów i przytulanek. Wie że Zosia jest mała, płacze i lubi ją przytulać. Obaj bracia chętnie nosiliby Zo na rękach. Lubią też asystować przy kąpieli i to że mała płacze wcale im nie przeszkadza. Jesteśmy z nich bardzo dumni.
Od wczoraj Zosia odkryła nowy rodzaj bliskości – motamy się w chuście. Od pierwszego razu bardzo jej się podoba, nie wspomnę że uroczo w niej wygląda.
Szczerze to nawet nie wiem ile nasza córeczka aktualnie waży. Może w poniedziałek przejdziemy się spacerkiem do przychodni na ważenie. Wygląda jakby trochę już urosła przez ten miesiąc, zważywszy że często wcina, a pampersy chętnie wypełnia. Teraz czekamy na te chwile czuwania w spokoju i bez płaczu, bo kiedy się zdarzają to na razie na bardzo krótko. Wtedy Zosia ma szeroko otwarte granatowe oczy i rozgląda się. Ma śliczne spojrzenie. Żyjemy nadzieją że te chwile będą częstsze i dłuższe.
Na szczęście Zosia, podobnie jak bracia, należy do klubu podróżnika i chętnie jeździ samochodem. Tydzień temu odbyła swą pierwszą długą podróż w góry, którą zniosła bardzo dzielnie, przesypiając całą drogę. Obok niej siedział Pawełek, który informował nas o aktualnych minkach Zosi.

Liczymy na to, że nasza Lisia Piątka w końcu się dotrze, doczeka stabilizacji, a Zolinka zacznie w końcu doceniać jakich wspaniałych braci ma wokół siebie. Oni tylko czekają na to by się z nią zacząć bawić, by ich zauważała.

Share
Pocztówka napisana przez Lusi w temacie: inne,rodzina,Zosia
Naklejono znaczki: ,

7 komentarzy »

  • armadia

    łeeee a zdjęcia;/ myślałam, że zobaczę małe liski trzy, a tu dłuuuga opowieść bez fotorelacji,ale i tak dziękuję za wieści…bo długo zaglądałam i zaglądałam;) pozdrawiam całą rodzinkę

    Komentarz | Październik 25, 2010
  • mammamika

    też czekałam na foto Zosieńki:)

    Komentarz | Październik 25, 2010
  • Lusi

    Zdjęcia będą! Są w aparacie i wymagają zamieszczenia. Teraz pozostaje oczekiwać tylko na foty bo jest relacja. Pozdrawiam ciepło 🙂

    Komentarz | Październik 27, 2010
  • Margola

    Starsi bracia są cool 🙂 Zoli już niedługo zaaklimatyzuje sie na tym naszym zimnym i niekoniecznie spokojnym świecie, wtedy bedzie tak jak Kasianna leżeć i gadać sobie do siebie.Cudowne chwile.

    Też czekam na iotki!

    Komentarz | Październik 30, 2010
  • mafra

    O, wreszcie jakieś wieści lisowe – takie na zaostrzenie apetytu… Czekam na fotki również 🙂

    Komentarz | Październik 30, 2010
  • Ale gapa ze mnie, przegapiłam taaaaaką relację 🙂
    Pozdrawiamy Was gorąco!

    Komentarz | Listopad 10, 2010
  • Mama Ewy

    Zosia ma miesiąc.
    Fotek nie ma.
    Grudzień mija…
    Mamo,tato!Zosia jest już starsza.
    A my bardzo ciekawi.

    Komentarz | Grudzień 29, 2010

RSS dla komentarzy do tej pocztówki. TrackBack URL

Skomentuj

Design: TheBuckmaker.com WordPress Themes tailored by magura 4 pocztowki.tk