Paź
07
2007

Jam session trwa

No i znowu jestem na nockę. Dziś w końcu trafiliśmy na sensowną lekarkę, która chyba w miarę rzeczowo odpowiedziała na nasze pytania.
Przede wszystkim wysypka ma podłoże czysto wirusowe i związana jest z zakażeniem dróg oddechowych. Fakt, że wygląda nieciekawie nie poprawia nam jednak humorów. Poza tym odnoszę wrażenie, że zdecydowanie jest większa niż wczoraj, a przynajmniej krwawe plamki są żywsze i bardziej widoczne, dziś nawet na twarzy.
Poza tym podobno coś mu tam słychać na oskrzelach. W sposób łatwy do zaobserwowania objawia się jednak jedynie katarek więc frida jest w ruchu.
Dziś znowu przyjechałem na noc do Marcinka. Zmieniłem Lusi, która słaniała się na nogach. Zobaczymy jak ja jutro przeżyję ten dzień. Zajęcia w Bielsku od 10.00 do 19.00, na które trzeba dotrzeć i wrócić…miodzio. Zombi pewno będę, a wtorek wczesnym rankiem to samo. W nocy trzeba jeszcze przygotować materiały – „(…)jam session do rana, tam królował blues.”

Share
Pocztówka napisana przez magura w temacie: Marcinek
Naklejono

2 komentarze »

  • jola

    O kurcze ale sie probilo 🙁
    Marcinku zdrowiej szybko
    A dla rodzicow mocny uscisk , duzo sily zycze…

    Komentarz | Październik 9, 2007
  • LidkaN

    Hej wytrwałości i sił dla rodziców,i dużo buziaków dla Marcinka…trzymajcie się…a może jakiś urlop (albo L4)

    Komentarz | Październik 9, 2007

RSS dla komentarzy do tej pocztówki. TrackBack URL

Skomentuj

Design: TheBuckmaker.com WordPress Themes tailored by magura 4 pocztowki.tk