Wrz
03
2007

Pierwszy dzień Pawełka w przedszkolu

Od wczesnego rana było wesoło. Wyjście do przedszkola było pełne nadziei, chyba nawet więcej z naszej strony niż Pawła. Ochoczo wziął swój woreczek w rączkę (mamusia zadbała, żeby nie było wątpliwości do kogo należy) i z uśmiechem ruszył w stronę przedszkola.
Później wszystko potoczyło się dość szybko. Na tyle szybko, że nie miał czasu kiedy zorientować się, że wylądował już w sali.
Wrażeń było sporo – zarówno tych dobrych, jak i tych mniej ciekawych. Nie spodziewaliśmy się jakiejś magii, a jedynie tego, żeby się nie zraził i nie zaciął. No i chyba się trochę udało choć z jego mętnych opowieści wiemy, że nie zjadł zupki bo „była za ciepła” 😉 a w zabawie też nie za bardzo chciał uczestniczyć. Dobre i to. Obawiam się, że kolejne dni nie będą już takie łatwe bo czar pierwszego dnia prysł i teraz przychodzi proza dnia codziennego naszego przedszkolaka. Jesteśmy jednak wszyscy z niego bardzo dumni i wierzymy, że podoła wyzwaniu.

Share
Pocztówka napisana przez magura w temacie: Pawełek
Naklejono

1 komentarz »

  • […] szczególny dzień. Choć w pamięci jeszcze świeżo tkwi inny, tak kiedyś wyczekiwany, od kilku miesięcy Pawełek o niczym innym nie myślał, jak właśnie o tym – dniu kiedy po […]

    Pingback | Wrzesień 4, 2011

RSS dla komentarzy do tej pocztówki. TrackBack URL

Skomentuj

Design: TheBuckmaker.com WordPress Themes tailored by magura 4 pocztowki.tk