Sty
10
2015

Narty – wodne czy na śniegu?

Dzisiejszy poranek z pewnością nie zachęcał do wyjazdu na narty, a co dopiero do wyjścia na stok – nieustannie padający deszcz, momentami ulewny, aż po sam stok, nie nastrajał optymistycznie. Jednak po godzinie oczekiwania udało się w końcu zapiąć narty i od razu radość zagościła na twarzy naszych lisków. A zapału nie brakowało gdyż zostało go sporo po ostatnim debiucie.

Pogoda nas tego dnia nie rozpieszczała - od rana lało i na stok mogliśmy wyjść dopiero po ponad godzinnym oczekiwaniu.

Pogoda nas tego dnia nie rozpieszczała – od rana lało i na stok mogliśmy wyjść dopiero po ponad godzinnym oczekiwaniu.

Choć temperatura powietrza zbliżała się bardziej do 10C niż zera, to rozgrzewka potrzebna jest! Zosia i Cysiek od razu z wielką ochotą ruszyli na stok. Jednak już po godzinie zapał Zosi niestety zniknął, a pojawiły się tematy zastępcze – lepienie kulek, bałwana, pakowanie kulek w różne wykopane dziury, itp. Cysiek jednak twardo walczył z tatą na stoku.

Tak wielki zapał niehybnie przynosi efekty. Tak było i tym razem i Cysiek po pierwszych szusach ze mną trafił w ręce profesjonalistów i od razu na wyciąg. Wspaniałym zjazdom nie było końca. Pełen sukces! Tutaj wielkie podziękowania dla Józka (szefa szkółki narciarskiej REJA), Justynki i Gosi, którzy tego dnia szczególnie poświęcali swoją uwagę naszym liskom. Jak widać, było warto!

Share
Pocztówka napisana przez magura w temacie: inne,Marcinek,narty,Pawełek,sport,Zosia
Naklejono znaczki:

1 komentarz »

RSS dla komentarzy do tej pocztówki. TrackBack URL

Skomentuj

Design: TheBuckmaker.com WordPress Themes tailored by magura 4 pocztowki.tk